Marta Seweryńska

Terapia po rozwodzie

Rozstanie to moment, w którym świat potrafi się zatrzymać. Na początku trudno sobie wyobrazić, że kiedyś znów będzie lżej. Że jeszcze możesz poczuć spokój, sens, a może nawet radość. Rozwód często oznacza utratę czegoś więcej niż związku. Zmienia się codzienność, układ rodziny, czasem też miejsce zamieszkania, sytuacja finansowa, relacje z bliskimi. Nagle znikają znane punkty odniesienia – a Ty zostajesz z pytaniami.

Prawdopodobnie zadajesz sobie pytania:

kim teraz jestem i gdzie jest moje miejsce,

dlaczego mnie to spotkało

czy całe moje małżeńskie życie było kłamstwem

jak mam dalej żyć

czy dam sobie radę

czy już zawsze będę sama

Być może:

  • czujesz się rozbita/y i trudno Ci się pozbierać, 
  • czasem czujesz, że nie masz w sobie już żadnej siły, 
  • pojawia się zwątpienie w siebie i w swoją wartość,
  • nie wiesz, co właściwie czujesz – wszystko się miesza, przytłacza, nie daje spokoju, 
  • zwykłe rzeczy zaczynają Cię przerastać – zakupy, telefon, pranie, 
  • w głowie masz chaos – próbujesz to wszystko poukładać, ale nie wiesz od czego zacząć, 
  • a w tle cały czas ten lęk, że już zawsze będę sama, że nic się nie zmieni. 

Nasze spotkania pomogą Ci:

  • przetrwać ten trudny czas,  
  • krok po kroku zadbać o siebie – o to, co czujesz i czego potrzebujesz, 
  • odbudować to, co w Tobie cenne, ale może teraz przygasło – siłę, poczucie wartości, zaufanie do siebie, 
  • zmierzyć się z tym, co boli – stratą, lękiem, poczuciem winy czy porażki – i poszukamy sposobów, by z tym być, nie raniąc się jeszcze bardziej, 
  • inaczej spojrzeć na Twoje życie – spokojniej, bardziej po twojemu, 
  • a potem… zapewne wróci radość albo chociaż jej mała iskra, 
  • i miejsce na coś nowego – takiego, co naprawdę chcesz budować.
Rozwód nie musi być końcem. Może być początkiem – czegoś, co bardziej Ci służy. Czegoś, co będzie Twoje. Krok po kroku możesz zbudować życie, w którym jest więcej spokoju, sensu i czułości dla siebie.

Rozwód to szansa

Rozpocznij terapię po rozwodzie

Nie chodzi o to, że musisz zaczynać od nowa. 
Chodzi o to, że możesz. I to robi różnicę.